Ozdoby choinkowe własnej roboty – pomysły i inspiracje

Ani drogie komplety ze sklepu, ani przypadkowe dekoracje z kartonu nie dają takiego efektu jak ozdoby zrobione pod własne wnętrze i własny gust. Najlepiej sprawdzają się proste dekoracje handmade, które wyglądają dobrze, kosztują niewiele i dają się wykonać nawet bez zdolności plastycznych. Własnoręczne ozdoby choinkowe pozwalają łatwo dobrać kolory, styl i wielkość zawieszek do konkretnego drzewka. To też sposób na wykorzystanie materiałów, które zwykle trafiają do szuflady albo do kosza. Liczy się pomysł, lekkość formy i kilka sprawdzonych materiałów, nie perfekcja.

Od czego zacząć, żeby choinka nie wyglądała przypadkowo

Najczęstszy błąd pojawia się jeszcze przed wycinaniem pierwszej gwiazdki: robienie wszystkiego naraz i z wszystkiego. Efekt bywa męczący dla oka, nawet jeśli każda pojedyncza ozdoba jest ładna. Lepiej wybrać jeden kierunek i trzymać się go do końca.

Na początek warto ustalić trzy rzeczy: kolorystykę, materiał przewodni i skalę ozdób. Jeśli drzewko jest małe, duże zawieszki z masy solnej będą je przytłaczać. Przy wysokiej choince drobiazgi z papieru po prostu znikną. Dobrze działa zasada dwóch materiałów i maksymalnie trzech kolorów, na przykład biel, naturalne drewno i złoty akcent.

  • styl rustykalny: juta, sznurek, suszone plastry pomarańczy, cynamon
  • styl skandynawski: biel, papier, filc, drewno, proste kształty
  • styl glamour: brokat, złoto, srebro, satynowe wstążki
  • styl eko: szyszki, gałązki, papier z recyklingu, tkaniny

Najspójniej wygląda choinka, na której powtarza się jeden motyw w 3-4 wariantach, a nie kilkanaście zupełnie różnych dekoracji.

Najprostsze ozdoby choinkowe własnej roboty

Nie każda dekoracja musi wymagać kleju na gorąco, foremki i połowy stołu roboczego. Są ozdoby, które robi się w kilkanaście minut, a mimo to wyglądają schludnie i „świątecznie” bez wysiłku.

Świetnie sprawdzają się papierowe gwiazdy, zawieszki z filcu, kokardy ze wstążki i szyszki podwieszone na lnianym sznurku. Papier daje lekkość, filc porządny kształt, a naturalne dodatki ocieplają całość. Przy takich dekoracjach łatwo utrzymać porządek wizualny, bo każdy element da się powtórzyć kilka razy.

Z papieru można zrobić rozety, harmonijkowe choinki albo klasyczne śnieżynki, ale najlepiej wybierać grubszy papier o gramaturze 160-220 g. Cieńszy często się wygina i wygląda zbyt szkolnie. Filc z kolei dobrze trzyma formę nawet bez wypychania, więc wystarczy zszyć dwa kształty i dodać zawieszkę.

Ozdoby z naturalnych materiałów

Naturalne dekoracje dobrze wyglądają nawet wtedy, gdy nie są idealnie symetryczne. To ich duża zaleta. Szyszki, orzechy włoskie w skorupkach, gałązki, anyż gwiazdkowy i suszone cytrusy tworzą zestaw, który praktycznie sam buduje klimat.

Najprostsza wersja to szyszki przewiązane sznurkiem i delikatnie muśnięte białą farbą na końcówkach. Taki drobiazg wygląda jak oprószony śniegiem, a nie wymaga precyzji. Podobny efekt daje cienka warstwa sztucznego śniegu w sprayu, ale z nim łatwo przesadzić.

Bardzo efektowne są plastry suszonej pomarańczy. Trzeba pokroić owoce na plastry o grubości około 5-7 mm, osuszyć ręcznikiem papierowym i suszyć w piekarniku w niskiej temperaturze, mniej więcej 80-100°C, z uchylonymi drzwiczkami. Proces trwa długo, ale efekt jest wart zachodu, bo zawieszki pachną i wyglądają naturalnie.

Do takich kompozycji dobrze pasują laski cynamonu, suszone jabłka i małe kokardki z juty. Jeśli choinka ma ciepłe lampki, naturalne ozdoby zyskują jeszcze więcej głębi. Przy zimnym świetle potrafią wyglądać zbyt surowo.

Warto pamiętać o wadze. Orzechy, duże szyszki i drewno najlepiej wieszać głębiej, bliżej pnia lub na mocniejszych gałązkach. Dzięki temu drzewko nie traci kształtu, a ozdoby nie przekrzywiają końcówek gałęzi.

Masa solna, glina samoutwardzalna i inne dekoracje „na lata”

Jeśli mają powstać ozdoby, które przetrwają więcej niż jeden sezon, dobrze sięgnąć po materiały trwalsze niż papier. Najbardziej dostępna jest masa solna, ale coraz częściej wybierana bywa też glina samoutwardzalna. Obie dają duże możliwości i pozwalają zrobić dekoracje bardziej dopracowane.

Masa solna jest tania i łatwa do przygotowania. Standardowa proporcja to 1 szklanka soli, 1 szklanka mąki i około 1/2 szklanki wody. Po rozwałkowaniu wystarczy wyciąć foremkami gwiazdki, serca albo choinki, zrobić otwór na sznurek i wysuszyć. Po malowaniu farbą akrylową dobrze zabezpieczyć je bezbarwnym lakierem, inaczej szybciej chłoną wilgoć.

Glina samoutwardzalna daje gładszą powierzchnię i bardziej elegancki efekt. Sprawdza się przy prostych, nowoczesnych ozdobach: księżycach, gwiazdach, medalionach z odciskami gałązek. Po wyschnięciu można zostawić ją w naturalnym kolorze albo pomalować tylko fragment, na przykład brzegi na złoto.

Jak uniknąć pękania i kruszenia ozdób

Najwięcej problemów pojawia się przy suszeniu. Zbyt szybkie pieczenie masy solnej albo zbyt grube elementy kończą się pęknięciami. Lepiej rozwałkować materiał na grubość około 4-6 mm i suszyć spokojnie, niż próbować skrócić cały proces o połowę.

Przy glinie samoutwardzalnej trzeba uważać na wilgoć w dłoniach i nierówną grubość. Cienkie końcówki schną szybciej niż środek i właśnie tam najczęściej powstają mikropęknięcia. Dobrze pracować na gładkiej powierzchni i obracać ozdoby podczas schnięcia.

Ważny jest też otwór na zawieszkę. Jeśli zostanie zrobiony za blisko krawędzi, materiał może się ukruszyć już przy pierwszym odwieszaniu z pudełka. Bezpieczny odstęp to mniej więcej 1 cm od górnej krawędzi, zależnie od wielkości ozdoby.

Po wyschnięciu warto przetrzeć powierzchnię drobnym papierem ściernym. Taki drobiazg mocno poprawia wygląd i sprawia, że farba rozkłada się równiej. Przy prostych kształtach to właśnie wykończenie robi różnicę.

Ozdoby choinkowe dla dzieci i do wspólnego robienia

Przy dekoracjach robionych z dziećmi najlepiej postawić na działania szybkie i widoczne od razu. Długie schnięcie albo precyzyjne klejenie zwykle kończy się zniechęceniem. Dobre są projekty, które da się skończyć w jednym podejściu.

Sprawdzają się łańcuchy z papieru, figurki z patyczków kreatywnych, aniołki z rolek po papierze i zawieszki z odcisków dłoni z masy solnej. Takie ozdoby nie muszą być perfekcyjne, bo ich urok bierze się właśnie z prostoty. Na choince zawsze wyglądają lepiej niż na stole roboczym.

  1. przygotować gotowe szablony kształtów
  2. ograniczyć liczbę materiałów do 2-3
  3. używać kleju w sztyfcie lub taśmy dwustronnej zamiast płynnego kleju
  4. od razu przewidzieć miejsce do suszenia lub odkładania prac

Dobrym pomysłem jest też tworzenie serii, na przykład pięciu podobnych reniferów albo kompletu serduszek w jednym kolorze. Powtarzalność porządkuje efekt i ułatwia pracę. Nie trzeba za każdym razem wymyślać nowego projektu.

Czym ozdobić gotowe dekoracje, żeby nie wyglądały tanio

Nawet prosty kształt może wyglądać dobrze, jeśli wykończenie jest przemyślane. Najwięcej szkody robi zwykle nadmiar: za dużo brokatu, zbyt wiele kolorów, za ciężkie wstążki. Przy ozdobach handmade lepiej dodać jeden mocniejszy akcent niż pięć drobnych naraz.

Bezpieczne dodatki to cienki sznurek lniany, satynowa wstążka o szerokości 3-6 mm, delikatny złoty marker, perełki i farba w jednym odcieniu. Jeśli dekoracja jest już wyrazista fakturą, na przykład z szyszki lub gliny z odciskiem gałązki, wystarczy tylko zawieszka i nic więcej.

  • do białych i beżowych ozdób pasuje złoto oraz naturalny sznurek
  • do czerwieni lepiej dobrać mat niż mocny brokat
  • do stylu eko sprawdzą się niedoskonałe wykończenia i surowe brzegi

Jeśli pojawia się wrażenie, że ozdoba „czegoś jeszcze potrzebuje”, najczęściej potrzebuje lepszej zawieszki, a nie kolejnej warstwy dekoracji.

Jak przechowywać ozdoby po świętach

Własnoręcznie zrobione dekoracje często są delikatniejsze niż gotowe bombki z tworzywa, dlatego sposób pakowania ma znaczenie. Papierowe ozdoby warto przełożyć arkuszami bibuły albo zwykłego papieru, żeby się nie odkształciły. Filc najlepiej trzymać na płasko.

Elementy z masy solnej i gliny dobrze przechowywać w pudełkach z przegródkami albo owinięte osobno w papier. Naturalne ozdoby, zwłaszcza suszone cytrusy, nie lubią wilgoci. Trzeba trzymać je w suchym miejscu, inaczej po roku mogą stracić kolor albo zacząć mięknąć.

Dobrze działa prosty podział: osobne pudełko na dekoracje lekkie, osobne na cięższe i kruche. Dzięki temu przed kolejnymi świętami nie trzeba zaczynać wszystkiego od nowa. Część ozdób spokojnie posłuży przez kilka sezonów, a część można tylko odświeżyć i połączyć z nowymi pomysłami.